Do napisania tej notki skłoniły mnie pewne refleksje... Na swoim blogu Archie wspomniał o ważnej kwestii jaką jest cierpliwość w przypadku PP. Na zyski trzeba poczekać. Od siebie dodam, że aby zarobić, warto stosować się do jeszcze dwóch zasad:
1) Rób to, w czym jesteś dobry
2) Wciąż podnoś swoje kwalifikacje
Jak już wspomniałem, o PP myślę od dłuższego czasu. Podjąłem teraz jednak decyzję - myślenia wystarczy, czas zabrać się do działania.
(...)
Swoją przygodę z PP zacząłem niedawno (podobnie jak z zabawą w bloga ;P). Początkowo nie sądziłem, że można mieć z tego jakieś sensowne zyski, potraktowałem bardziej jako ciekawostkę, no i wtedy natknąłem się na Archiego - oczywiście na forumpi.pl
(...)
Być może dostaną mi się mocne baty, w sumie to serwis blogowy dla przedsiębiorców i inwestorów, dla których liczą się zyski i obrót pieniędzy, ale...
Do napisania tej notki zainspirował mnie (choć nie jestem pewien do końca czy faktycznie można użyć tutaj słowa "inspiracja) jeden z naszych Blogerów, MG. Czytając jego notkę, a następnie posty odpowiadające na komentarze kolejnych użytkowników, nieco się przeraziłem. Czy faktycznie dla ludzi młodych świat kręci się tylko wokół pieniędzy?
Niedawno natknąłem się na jakimś portalu na tekst bijący na alarm - jego autor twierdził, że dzisiejsze dzieci to pokolenie nastawione czysto kosumpcyjnie. Pięciolatek potrafi podobno skojarzyć już kilkadziesiąt marek (zaczynając oczywiście od Mc Donald`s), a dzieci w podstawówce zaczynają koncentrować się przede wszystkim na tym, żeby "mieć" (najlepiej "mieć" jak najwięcej i jak najlepszych rzeczy - ubrań, gadżetów etc.). Wytykanie sobie wzajemnie braków (niemarkowe spodnie, gorsza komórka) są na porządku dziennym. Czytałem tekst z pewnym powątpiewaniem, ale gdy przed oczyma stanęły mi dzisiejsze dzieciaki (ulica, hipermarkety, parki) to z przerażeniem uświadomiłem sobie, że autor tekstu tak bardzo nie przesadza. A skoro zdecydował się na jego napisanie, to zapewne był lepiej zorientowany w sytuacji niż ja.
Pieniądze to dobra rzecz. Pieniądze pomagają w życiu. Ale czy życie kręcić sie musi wokół pieniędzy? Jeśli już uczeń pierwszej klasy liceum planuje sobie całe życie pod kątem zdobywania określonych sum, na pierwszym miejscu stawia kasę, a nie wykształcenie i w niemal każdym poście dopytuje "a ile na tym można zarobić", ogarnia mnie przerażenie. Popieram ludzi młodych, którzy myślą o przyszłości i snują plany związane z realizacją zawodową, zarabianiem na godne życie (nie mówię już o luksusie). Na życie, w którym niczego nie brakuje, można sobie czasem zaszaleć, nie martwić się o utrzymanie najbliższych - żyć. Jeśli jednak to życie miałoby się sprowadzać wyłącznie do zarabiania kasy - to dla mnie nie jest to żadne życie.
Mam nadzieję, że coś się niedługo zmieni. Że kolejne pokolenie zacznie też myśleć o "być" a nie tylko "mieć". To w dużej mierze zależy jednak od nas samych.
Przyznam, że wizja młodych ludzi, których gównym celem w życiu jest zarabianie jak największych pieniędzy i którzy lekceważą np. studia (bo interesujacy ich ewentualnie kierunek oznacza mniejszą "kasę") mocno mnie niepokoi.
Kto by przypuszczał, że dam się wciągnać i skończę jako bloger ;) No ok, nie tyle skończę, co zacznę - bo to moja pierwsza notka w życiu. Strony www, owszem, ale blogi? Przenigdy! Jakoś kojarzyły mi się one zawsze z dziewczynkami piszącymi o lalkach Barbie, różowymi do bólu tłami i połyskującymi tekstami w stylu "poZdrooFka!" - skutecznie zniechęcało mnie to do blogowania. Ale tu? Chyba będą pisać raczej poważni ludzie, w każdym razie inwazji dziewczynek z laleczkami się nie spodziewam ;)
Mam zatem nadzieję, że równie fajnie będzie mi się klepało teksty własne, jak i czytało wpisy innych. Do dzieła moi Państwo, blogowanie czas zacząć!